Jeśli czytasz to zdanie, to znaczy, że jesteś zaproszony_a.

Warszawski Klub Nature Journalingu to cotygodniowe, otwarte spotkania w warszawskich terenach zielonych. Spotykamy się w soboty o 11:00. Siadamy w kółko, otwieramy przyrodniczki, obserwujemy, rysujemy, gadamy, wytężamy uważność. Każdego tygodnia mam przygotowane inne ćwiczenia. Trwa to około dwie godziny — ale można się spóźnić i wyjść przed czasem 🙂 Nie ma zapisów, mogą pojawić się trzy albo dwadzieścia trzy osóby.

Jak dołączyć

Cały proces wygląda tak:

  1. Dołącz do grupy na WhatsAppie — link niżej. Tam dzień przed spotkaniem wrzucam pinezkę z lokalizacą i wskazówkami jak dotrzeć + ewentualne zmiany pogodowe.
  2. Spotkajmy się w sobotę. Tę, albo przyszłą, albo za dwa miesiące. Możesz pojawić się raz, raz na jakiś czas, albo nie opuścić już żadnego spotkania. Nie trzeba się deklarować ani tłumaczyć. Jak masz czas, siłę i ochotę — wpadaj. Jak nie — to nie, zero presji.
  3. I to tyle! Jak widzisz, bardzo prosto i zero zobowiązań; zależy mi, żeby próg wejścia był do przeskoczenia dla każdego. Będzie mi bardzo miło, jeśli kiedyś się pojawisz 💚
Grupa na WhatsApp
QR code

Kalendarz spotkań

Najbliższe wydarzenia. Kliknij w datę, by zobaczyć szczegóły. Aktualizuję raz w tygodniu.

Wybierz datę z kropką, by zobaczyć szczegóły spotkania.

System płatności — „co łaska”

Sugerowana opłata za zajęcia to 60 zł — ale to tylko wskazówka. Nikogo nie rozliczam i nie zaglądam do portfela.

Płacisz co łaska, czyli tyle, ile ma sens w kontekście twojego budżetu. Możesz:

  • przyjść za darmo, jeśli teraz masz ciasny budżet, lub z dowolnego powódu po prostu nie chcesz/nie możesz zapłacić,
  • zostawić kilka złotych, po prostu tyle ile czujesz,
  • zapłacić sugerowane 60 zł, jeśli takie pieniądze są dla ciebie OK,
  • dorzucić napiwek, jeśli chcesz wesprzeć klub i pokryć kogoś, kto przyszedł za darmo.

Chcę, żeby ten klubik był dostępny dla każdego, bez względu na hajs w danym miesiącu. Obok koca leży kapelusz i kartka z numerem do puszczenia blika, ale nie patrzę kto, czy ani ile. Zero presji!

Co wziąć ze sobą

Do prowadzenia przyrodniczka potrzebne będzie papierowe miejsce do zapisywania swoich obserwacji. Nie musisz (choć możesz) kupować nic nowego! Stary zapomniany szkicownik, rozpoczęty zeszyt (najlepiej sprawdzi się gładki) lub piękny notatnik, który kupiłxś 5 lat temu i szkoda ci było go odpakować świetnie się nadadzą.
Ja mam ze sobą kartki dla zapominalskich i klubowe artykuły plastyczne do wyboru: ołówki HB i B, cienkopisy, flamastry, kredki bambino, pastele… Z innych pomocy: atlasy, miarki, lupy, lornetkę i podstawową apteczkę — to wszystko jest zawsze dostępne do użytku na zajęciach. Do zajęć nie trzeba się jakkolwiek dodatkowo przygotowywać.

Czyli tak na prawdę możesz przyjść z marszu, bez niczego. Niemniej, poniżej lista przedmiotów, które mogą się przydać:

  • notes/szkicownik
  • ulubiony długopis lub ołówek
  • linijka
  • jakieś kolorowe pisadełka, którymi stworzysz na stronie kontranst i głębię
  • lub pełen piórnik wypełniony artykułami plastycznymi dobranymi dokładnie pod Ciebie
  • lornetka
  • lupa
  • centymetr krawiecki
  • woda/napój
  • 🌱 przekąski
  • ubranie odpowiednie do pogody (czapka i spf!)
  • kocyk lub mata do rozłożenia na trawie
  • spray na komary

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o metriałach używanych do nature journalingu, odsyłam tutaj. Nie ma potrzeby przynoszenia wszystkiego z tej listy, weź to, co już masz. Jak się wkręcisz i uznasz, że doskiwera ci brak lornetki albo chcesz poszerzyć swój artystyczny arsenał to klubowicze na pewno świetnie Ci doradzą 🔎.

Dla kogo jest klub

Dla wszytskich, którzy chcą spróbować nature journalingu i odpowiada im lokalizacja. Mile widziane osoby w każdym wieku i na KAŻDYM poziomie zaawansowania, nie umiejące rysować i nie rozóżniające wróbla od gołębia, ale także big-brain-nature-is-my-special-interest-academia-nerds lub artyści malujący pejzaże przez całe życie.
Specjalne zaproszenie dla:

  • zestresowanych, wypalonych korposzczurów na skraju załamania nerwowego (pozdrawiam A i W),
  • osób, które mają ostatnio trudny czas w życiu, depresję, stany lękowe; wychodzących z uzależnienia — nature journaling to nie terapia, ale kontakt z naturą i bycie częścią społeczności na prawdę pomaga!
  • ludzi związanych z nauką, które przytłoczył ostatni grant czy doktorat i chciałby odzyskać ciekawość świata i radość z uczenia się,
  • znudzonych więźniów rutyny, którzypotrzebują motywacji żeby wychodzić z domu,
  • tych, którzy niedawno się tu przeprowadzili, chcą odnaleźć się w okolicy albo poznać znajomych,
  • neurospicy mordeczek, którym ciężko jest przychodzić w nieznane miejsca, poznawać nowych ludzi, utrzymać na czymkolwiek uwagę albo pamiętać o spotkaniach,
  • wszystkich pozostałych, którzy też chcą dostać specjalne zaproszenie, oto ono, dla CIEBIE, konkretnie!!1!

FAQ

A co jeśli pada?

Z CUKRU NIE JESTEŚMY, NIE MA ZŁEJ POGODY JEST TYLKO ZŁE UBRANIE
Jeśli pada lekko — przychodzimy. Jeśli leje mocno, grzmi albo ma być niemiłosierny upał — wrzucam w grupę informację rano, że tym razem przekładamy / odwołujemy. Sprawdź WhatsAppa przed wyjściem.

Czy mogę przyprowadzić dziecko?

Tak! Dzieci w każdym wieku są mile widziane na naszych spotkaniach, uwielbiam obserwować ich procesy myślowe. Chodzące (lub raczkujące) przyrodniczki 🙂 Jedyny warunek jest taki, że nie będą tam na siłę. Mogą brać udział po swojemu, ale chciałbym, żeby dobrze się bawiły. W razie jakiś pytań albo dodatkowych potrzeb — pisz.

A zabrać psa?

Tak, jeśli pies nie będzie zbytnio rozpraszał grupy, no i oczywiście jeśli jest to zgodne z regulaminem miejsca w którym się spotykamy (więc np. do ogrodu botanicznego UW – nie można). Ty znasz swojego zwierzaka najlepiej, ufam Twojej ocenie. Bonus, jeśli da się pogłaskać.